Żyto z upraw ekologicznych

Skąd się u nas wzięło…

Żyto w formie dzikiej rośnie do dzisiaj w Azji Środkowej. Gdy przywędrowało do Europy początkowo było traktowane jako chwast upraw zbożowych. Jego mniejsze wymagania w stosunku do pozostałych zbóż – pszenicy i jęczmienia spowodowały, że zainteresowano się nim jako rośliną uprawną… było to 3000 lat temu. Na tereny obecnej Polski żyto dotarło znacznie później, miało swój rozkwit, a obecnie głównie w uprawie ekstensywnej zajmuje jeszcze znaczne powierzchnie, choć jest go z każdym rokiem mniej.

A jednak można bez chemii…

W prawidłowym płodozmianie żyto ma dużą zdolność samoregulacji zachwaszczenia. Stąd chemiczne zwalczanie chwastów w uprawach konwencjonalnych stosuje się dopiero wtedy, gdy żyto uprawia się jako drugie, trzecie zboże, lub gdy w wyniku niesprzyjających warunków zimowych nastąpi przerzedzenie łanu.


W przypadku uprawy ekologicznej ta zdolność żyta z „radzeniem sobie” z chwastami jest bardzo pożądana.

I po co to żyto…

Z żyta można robić różne wyroby: pieczywo, płatki, słodycze, a nawet alkohol. Jest źródłem błonnika (13,2 g na 100 g), minerałów, witamin. Możemy stosować je w różnych dietach, zapewnia uczucie sytości, zapobiega chorobom układu pokarmowego, działa przeciwrakowo. Warto tutaj podkreślić, że ziarno żyta jest wykorzystywane w przemyśle zbożowo-młynarskim jako surowiec do produkcji mąki (jasnej lub ciemnej), z której wytwarza  się rożnego rodzaju pieczywo. Rodzaj pieczywa zależy od udziału maki w wypieku: chleb żytni z udziałem min. 90% maki żytniej, mieszany to minimum 50 %.